Zakładki:
O Mnie
A tutaj kupisz moje prace
Blogi moje
Kontakt
Otrzymane wyróznienia
Tłumacz
Tu biżuteria
Tu bywam
Tu decu
Tu hafciki
Tu jestem codziennie
Tu różne różności
Tu Scrap i coś jeszcze
Tu szycie
Tu szydełko i inne włóczki
Tu wszystko razem i osobno
Tu zaglądam
Tu zagranicznie
Ulubione sklepy
Wyzwania Biżuteryjne
Wyzwania Scrapowe





Visit Kreatywne Inspiracje
środa, 04 listopada 2009
Troszkę zimy...

Dzisiaj pogoda mnie dobiła. Rano gdy wstałam i wyjrzałam przez okno zobaczyłam taki widok:

A teraz przez to okno prawie nic nie widzę... ciągle pada śnieg:

Na całe szczęście niedługo humor mi się poprawił. gdy tylko zrobiłam sobie śniadanie i usiadłam , oderwał mnie od jedzenia dzwonek do drzwi. Gdy otworzyłam zobaczyłam paczki, a potem pana Listonosza.

Cieszyłam się jak małe dziecko (czyt. bardziej niż mój synek w atakach wesołości).

A w tej paczuszce kryły się cudowności od JaneB.

W pozostałych paczkach kryły się tkaniny. Cudowne, na pościel prezentową, na zasłony w moim pokoju, na prezenty wymiankowe i prezenty choinkowe.

I najpiękniejsza, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia, tkanina w napisy...

*

środa, 28 października 2009
Kolory, kolorowo, kolorowanie...

Dzisiaj mnie kolory prześladują.

Kupiłam niedawno puszkę farby z kolorem o nazwie "terakota". Na puszce poglądowy kolor to taka zgaszona czerwień. Na deseczce w karcie kolorów również. Tej co chciałam nie było. Ok, ten kolor też mi się przyda.

Dzisiaj robiąc prezenty wymiankowe wymyśliłam sobie ten kolor na tło. Jakież było moje zdumienie, gdy otworzyłam puszkę. Otóż moim oczom ukazał się kolor różowo-fuksjowy. No dobra, może po wyschnięciu będzie kolor taki jak powinien.

Niestety, gdy wysechł, to kolor skojarzył mi się ze wściekłą fuksją. Tragedia...... Drugie malowanie spowodwało, że było jeszce bardziej fuksjowate.

Wylałam kolor na paletkę dodałam żywej czerwieni i sieny i uzyskałam kolor taki jak chciałam....

Na dodatek, gdy wieszałam pranie mam wrażenie, że moje ulubione spodnie zmieniły kolor. Zamiast ciemnego brązu złamanego szarością, mam szaro-czarne... (czyżby zafarbowały:)... zobaczymy jak  wyschną.

Wczoraj zamawiałam też tkaniny (będą z nich też prezenty). Ale szukałam bawełny zielonej, lub sztruksu zielonego na spódnicę i nie znalazłam. A pilnie potrzebuję, bo za tydzień moja córka potrzebuje zielonej spódniczki i bluzki. Czekają mnie chyba niezbyt tanie zakupy stacjonarne...

Ale to jeszce nie koniec kolorowego wpisu. Otóż ,mój synek otworzył 5 litrwe wiadro z resztą farby pomarańczowej i wpadł do niej rękoma.... (farba została po malowaniu dużzego pokoju)  Potraficie sobie wyobrazic jaki  miałam mały sajgon w domu?  Dobrze, że świeża farba łatwo sie zmywa.

I na koniec muszę się jeszcze pochwalić, że dzisiaj listonosz przyniósł moje wygrane zakupy z www.craftmarket.pl.  W paczuszce też były dwa małe gratisiki :)

środa, 07 października 2009
Zakupowe szaleństwo

Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić.

Cieszę się niesamowicie, bo lubię zakupy. Ale smucę się też bo portfel znowu świeci pustkami. Od rana szaleję z zakupami. W sklepach stacjonarnych, gdzie moge pomacać, ale też odwiedziłam dzisiaj Drewlandię.com.pl i tam to dopiero zaszalałam.... No i poczta mnie dzisiaj odwiedziła z wcześniejszymi zakupkami scrapkowymi.

A teraz czas na moje skarby:

Pasmanteryjnie: guziki i tasiemki.

Papiery, serwetki  (ta żyrafa miała być na wazon, ale niestety nie mieści mi się. I albo będę miała szyję żyrafy, albo zadek:)) i naklejki.

A także ćwieki, scrapki, tagi, wycinanki i jedno kółko do albumu :)

czwartek, 24 września 2009
Przydasie i nie...

Już drugi raz piszę notkę i zaraz mnie coś weźmie. Przecież ja muszę pracować, a nie siedzieć w bloxie i sprawdzać, czy już mogę się zalogować i napisać...

Ok, teraz przechodzę do sedna.

Dzisiaj będzie zakupowo. Idąc do pracy wyciągałam ze skrzynki piękne, jeszcze cieplutkie kamyczki.

Rano byłam na zakupach scrapowych. Troszeczkę zestawów papierów (piękne wytłaczane i jesienne), zestaw dziurkaczy.

A wczoraj papiery do decu i w castoramie złoty pył, werniks do wykańczania prac dekupażowych.

Wczoraj też przyszła przesyłka od Izary. To wygrana w jej konkursie, a w kopercie takie cudowności:

No i wczoraj dostałam piękne kwiaty. Cudowne....

A na koniec chciałabym podziękować Rosse5 za wyróżnienie.

Z mojej strony na wyróżnienie zasługują wszystkie blogi, które odwiedzam.

wtorek, 14 lipca 2009
Przygotowania do Afryki i przydasie.

*   *   *

W piątek wieczorem, gdy wróciłam z pracy w skrzynce czekała na mnie kanwa. Strasznie się ucieszyłam i z córcią zaczęłyśmy zabawę w farbowanie.

Kora dębu, papryka i sypiemy:

*   *   *

Godzina gotowania. Na noc zostawione do ostygnięcia (na balkonie, bo zapach nieszczególny po zmieszaniu z octem). Rano pranie i gotowanie ponowne.  Na dzień dzisiejszy kanwa prezentuje się tak:

Wyszło parę ciapek. Ale na kawałku tak strasznei nie jest to widoczne. No i mam upragniony kolor kawy z mlekiem.

*   *   *

Porównując z innym kanwami farbowana wygląda tak:

Moja farbowana, ecru i biała.

*   *   *

Jeszcze czekam na mulinki. Mam nadzieję, że w piątek najpóźniej przyjdą i zacznę Afrykę.

*   *   *

A w poniedziałek rano listonosz przyniósł koraliki. W sam raz na następny projekt.