Zakładki:
O Mnie
A tutaj kupisz moje prace
Blogi moje
Kontakt
Otrzymane wyróznienia
Tłumacz
Tu biżuteria
Tu bywam
Tu decu
Tu hafciki
Tu jestem codziennie
Tu różne różności
Tu Scrap i coś jeszcze
Tu szycie
Tu szydełko i inne włóczki
Tu wszystko razem i osobno
Tu zaglądam
Tu zagranicznie
Ulubione sklepy
Wyzwania Biżuteryjne
Wyzwania Scrapowe





Visit Kreatywne Inspiracje
sobota, 13 marca 2010
37. Kolejna torebka.
Niedawno powstała kolejna torebeczka komunijna. 

Dno torebki to koło, wysokość do sznureczka około 16 cm, zaciągana na dwie strony. Ozdobiona kwiatkiem z białej satyny z koralikami jablonexu. Torebeczka posiada podszewkę satynową. Zmieści się w niej wszystko co potrzebne do komunii :)











*   *   *

Fajnie, że spodobała wam się skrzyneczka z poprzedniego postu, pomarańczowy to też nie mój kolor, ale wyzwaniu sprostałam, z czego jestem niezmiernie szczęśliwa :))
poniedziałek, 08 marca 2010
33. Dzień Kobiet i Komunia

Wiem, wiem, jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale...

Dzisiaj jest 8 marca i wszystkim kobietkom tu zaglądającym życzę uśmiechu na codzień i samych słonecznych dni. :)

A komunia? Komunia dlatego, że zaczęłam sezon komunijny w weekend i powstają już pierwsze torebeczki komunijne. Ta pierwsza ciągle mi nie wychodziła, a to to mi nie pasowało, a tutaj coś dodałam aby zatuszować, a to z innej strony przestała mi się podobać. A potem okazało się, że początek źle zaczęłam i nie mogłam skończyć tak jak chciałam. Więc pierwsza wygląda tak jak wygląda, po dwugodzinnej walce nawet jestem zadowolona z efektu.

Torebka komunijna handmade by onaija

piątek, 31 lipca 2009
Słodziaki-Kociaki

Posłodzone, osłodzone i słodkie. Na prośbę córeczki różowa podusia,z różową falbanką i różowymi kwiatkami.

Jestem ciekawa reakcji Żabki jak wróci z przedszkola, a narazie kociakami zajął się Smyczek i robi tuli ... tuli do podusi.

wtorek, 23 czerwca 2009
Tęsknota za latem

Patrzę za okno i wyczekuję promieni słonecznych. A za oknem szaro i ponuro. W domu świeci się lampa, aby troszkę rozproszyć smutki zaokienne.

Aby dodatkowo rozpędzić szaro-czarne chmury dzisiaj słoneczna spódniczka. Powstała bardzo szybko, uszyta z prostokąta. Z racji tego, że użytkowniczka jest bardzo szczuplutka, spódniczka na gumce. Promyk słońca w moim sercu :)

sobota, 20 czerwca 2009
Igielnik

Eczoraj chciałam trochę odreagować  od codzienności. Usiadłam przy maszynie i wymyśliłam, że przydałby mi się nowy igielnik. Ten co miałam był byle jaki, ot zszyty kawałek materiału i wypełniony owatą. Ten miał mieć coś w sobie, ale nie do końca jestem zadowolona z efektu. Mam nadzieję, że mój następny igielnik będzie ładniejszy.

Przyszedł aksamit różowy na spodenki dla córci. Wogóle tyle materiało, tyle planów, ale jakoś czasu mi ciagle brakuje. No cóż dzisiaj też dzień pełen zajęć.

A to efekt mojej wczorajszej pracy:

poniedziałek, 15 czerwca 2009
Spodenki dla chłopca

Pora na prezentację, co udało mi się uszyć. Troszkę rzeczy powstało dla mnie, dla córci i dla synka. Nie wszystko jeszcze sfocone, ale powoli, powoli będziemy umieszczać wszystko.

Ostatnio powstały spodenki, długości 3/4. Może jeszcze wystarczą na przyszły rok, np. jako krótkie spodenki. Poczatkowo z tego materiału miały powstać spodenki dla Małżonka, ale ostatecznie nabrały kształtów nieco mniejszych.

Materiał użyty to elastyczna bawełenka. Projekt i konstrukcja własna. I oto efekt:

A tak prezentują się na modelu:

Materiału tego jeszcze trochę mi zostało. Być może wystarczy mi na uszycie koszulki do kompletu.

A Małżonek chce takie same spodenki dla siebie i mam załatwiać identyczny materiał. Zobaczymy..

poniedziałek, 23 marca 2009
Torebeczki Komunijne

I tak minął weekend. Przesiedziałam trochę przy maszynie i wyszły z tego dwie torebeczki komunijne. Od razu praktycznie wylądowały w sklepie stacjonarnym. jestem ciekawa, która pierwsza się sprzeda. Podobały się w każdym bądź razie obie.

Teraz czas coś zrobić dla siebie. Muszę znaleźć tylko schemat na ciężarówkę i powstanie przybornik na łóżeczko dla Smyczka.

środa, 18 marca 2009
Nauka szycia -cd.

Dalej uczę się szyć. Myślę, że idzie mi coraz lepiej. Moja pierwsza torebka skończyła jako kosmetyczka, taka mała wyszła :)

Wczoraj przyszły kolejne tkaniny. Czasami tak jest, że jak się zobaczy tkaninę, od razu wiadomo co z niej będzie. Ze mną było wczoraj tak samo. Gdy zobaczyłam jedną bawełnę, z zakupionych wiem, że muszę z niej uszyć spodnie 3/4 dla córeczki i spodenki cieniutkie, letnie dla synka. I może jeszcze koszulę na chrzest dla małego, ale to takie duże może. W każdym bądź razie bardzo podoba mi sie kolorek. Taki ciepły niebiesko-błekitny. Jak niebo.

A dzisiaj kolej na kolejne moje wypociny przy maszynie do szycia. A ostatnio jestem tak zmęczona i tak mam dużo innych zajęć, że nie bardzo mam kiedy sobie usiąść i coś pokombinować.

A więc tak. Skończyłam poszewkę na podusię dla mojej córci. Z tyłu jest różowa satyna, poszewka z wszytym, krytym zamkiem. Jestem dumna z siebie, bo po pierwszych błędach wyszła poszewka bardzo, bardzo ładnie.

Po pierwszej próbie uszycia torebki, gdy ta skończyła jako kosmetyczka, przyszłą kolej na udaną torebkę. Torebka szyta metodą patchworkową. Nieduża, akurat mieści mi się w niej portfel i komórka. Idealna na spacery z wózkiem, gdy duża torba moja jest nieporęczna (w innych sytuacjach wręcz niezastąpiona). Uszyta w jeden wieczór, z podszewką bawełnianą.

środa, 11 marca 2009
Pierwsze próby....

Poduszeczka poszła do lamusa, zamiast poduszeczki wyszły mi podkładki pod szklankę lub kubek, ale nie warte prezentowania, bo sama jestem niezadowolona.

Nauki szycia na maszynie ciąg dalszy.

Powstały łapki do kuchni, aby podnieść coś gorącego, ewentualnie coś gorącego można na nich postawić. Nadal nie jest to szczyt mistrzostwa, ale na początek myślę, że całkiem nieźle. Przecież nigdy nie szyłam.

Obecnie robię coś większego. Mianowicie patchworkową poszewkę na poduszkę. Na początku szło idealnie. Ramka troszkę mi zeszła i przestały mi się zgrywać  szwy. Pierwszy błąd. Do tego zaczęłam się uczyć  aplikacji. Serduszka. Aplikacje wyszły całkiem, całkiem  ale przyszyć  to już sztuka. Pierwsze serduszko przyszyte i tu porażka na całej lini. Trudno, to poszewka i tak szkoleniowa. Drugie serduszko tez już przyszyłam. Zmieniłam ścieg i nawet jestem zadowolona.

A dzisiaj przyszła satyna na torebki dziecięce. Zaczniemy jak zwykle od nauki :) Ale najpierw trzeba zakończyć  poszewkę... całą.... łącznie z wszyciem zamków :)